zaglebie-lubin.net


Internetowe Forum Kibiców Zagłębia Lubin - to już 10 lat z Wami!
Teraz jest 2017 lis Pn 20, 18:20

Strefa czasowa: UTC + 1




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 45 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3  Następna strona
Autor Wiadomość
 Tytuł: Arkadiusz Piech
PostNapisane: 2013 sie Śr 28, 16:47 
Offline

Dołączył(a): 2004 paź Cz 14, 09:22
Posty: 882
Lokalizacja: Lubin
Arkadiusz Piech w Zagłębiu na 3 lata

Zagłębie Lubin S.A podpisało trzyletni kontrakt z byłym już napastnikiem tureckiego Sivasspor. Klub pozyskał 28-letniego zawodnika na zasadzie wolnego transferu. W przeszłości Arkadiusz Piech reprezentował barwy między innymi: Widzewa Łódź i Ruchu Chorzów, w polskiej ekstraklasie rozegrał 80 spotkań i strzelił 24 gole. Napastnik zaliczył 4 występy w reprezentacji Polski.
Piech urodził się w Świdnicy i piłkarską karierę rozpoczął właśnie w miejscowej Polonii/Sparcie. W sezonie 2008/2009 przeniósł się na pół roku do drugoligowego Gawina/Ślęzy Wrocław, jednak wiosną grał już w pierwszej lidze dla Widzewa. W połowie sezonu 2009/2010 po szybkiego napastnika sięgnął Ruch Chorzów. Właśnie w barach „Niebieskich” nastąpiła eksplozja talentu Piecha. Arek należał do najlepszych napastników T-Mobile Ekstraklasy, w 80 meczach zdobył 24 gole i wiosną 2013 przeniósł się do grającego w tureckiej Super Lig Sivassporu.


http://www.zaglebie.com/news/2013-08-28/arkadiusz-piech-w-kghm-zag%C5%82%C4%99biu-lubin

_________________
Quo Vadis Zagłębie?


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Arkadiusz Piech
PostNapisane: 2013 sie Cz 29, 18:36 
Offline
Moderator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 2011 gru Wt 06, 21:55
Posty: 817
Lokalizacja: Szczecin
Wybrałem Lubin, bo był najbardziej konkretny w rozmowach ze mną
Cytuj:
Z Arkadiuszem Piechem, nowym piłkarzem KGHM Zagłębia Lubin, rozmawia Jakub Pęczkowicz.
Po nieudanej przygodzie w Sivassporze wraca Pan do polskiej ligi. Co poszło nie tak w Turcji?
Po prostu nie udało mi się tam. Dlaczego tak wyszło, nie wiem. Dawałem z siebie wszystko i na treningach, i gdy dostałem szansę na boisku. Chciałem pokazać, że potrafię grać w piłkę. Wyszło inaczej, niż się spodziewałem, ale nie żałuję tego czasu, który tam spędziłem. Sprawdziłem swoje możliwości w innej lidze i wyciągnąłem odpowiednie wnioski.

Trenował Pan pod okiem słynnego Roberto Carlosa. Jakim jest on człowiekiem?
To bardzo pozytywny człowiek. Uśmiechnięty facet, który wprowadzał fajną atmosferę do szatni.
∨ Czytaj dalej
Potrafił ze wszystkimi się dogadać i przedstawić swoją myśl trenerską w bardzo spokojny sposób. Rozmawialiśmy kilka razy i muszę powiedzieć, że zapamiętam go jako fajnego gościa. Dopiero niedawno zaczął pracę trenerską i życzę mu samych sukcesów. Był bardzo dobrym piłkarzem, więc zna się na rzeczy.

Jak ocenia Pan poziom tamtejszej ligi w porównaniu z naszą ekstraklasą?
Liga turecka jest trochę mocniejsza od naszej. Tamtejsze kluby dysponują większymi pieniędzmi niż w Polsce. Dzięki temu mogą sobie pozwolić na bardziej spektakularne transfery. Wystarczy spojrzeć na nazwiska, które tam grają. Ponadto w Turcji gra się szybciej niż u nas. Mnie to odpowiadało i lubiłem tam grać.

Jak ocenia Pan funkcjonowanie klubu pod względem organizacyjnym?
Nie mogę narzekać, bo wszystko było profesjonalnie załatwiane. Spotkałem się tam z bardzo dobrym traktowaniem. Nie było problemów praktycznie z niczym. Jeśli czegoś potrzebowałem, to zawsze mogłem śmiało o to poprosić. Jeśli chodzi o finanse, to zawsze miałem pieniądze na czas.

Z kolegami z drużyny również dobrze Pan się dogadywał?
Oczywiście. Wcześniej na miejscu był Kamil Grosicki i on pomógł mi zaklimatyzować się w zespole. Dobry kontakt miałem ze wszystkimi piłkarzami. Klub też o to dbał. Jedliśmy wspólne obiady, czasami wychodziliśmy gdzieś ekipą i to sprawiało, że wszyscy się dogadowali.

Jak ocenia Pan tureckich kibiców?
Robią bardzo fajną atmosferę podczas meczu. Głośno śpiewają przez całe 90 minut. W Turcji bardzo lubią piłkę nożną, a na stadiony przychodzi bardzo dużo ludzi. Kibice chcą uczestniczyć w życiu klubu. Przychodzą na treningi, pytają o wiele rzeczy. Fajnie to wygląda. Parę razy zdarzyło się, że zaczepili mnie na ulicy i chcieli porozmawiać.

Wraca Pan do Polski, dlaczego akurat do Zagłębia?
Wybrałem Lubin, bo był najbardziej konkretny w rozmowach ze mną. Wiem, że mają ostatnio problem i nie najlepiej im idzie w lidze, więc chciałbym pomóc. Chcę grać, a nie siedzieć na ławce i na to liczę w Zagłębiu. Pochodzę ze Świdnicy, więc będę miał blisko do domu rodzinnego.

Jak przygotowywał się Pan do nowego sezonu?
Byłem z Sivassporem na obozie w Holandii. Graliśmy tam kilka sparingów, w których zawsze występowałem przynajmniej 45 minut. Nie martwię się przed występami w Zagłębiu, bo czuję się bardzo dobrze. Z jaką skutecznością będę grał w tym sezonie, to zweryfikuje boisko.

Nie myślał Pan o powrocie do Chorzowa? Kibice Ruchu chcieli znów oglądać Piecha?
Nie było tego tematu. Bardzo mi miło, że w Chorzowie dobrze mnie zapamiętali. Ja też jestem wdzięczny Ruchowi, bo bardzo dobrze mi się tam grało. Byłem wtedy w dobrej formie i sprawiałem radość kibicom. Sentyment pozostanie na pewno.

Oprócz Zagłębia jakiś klub chciał Arkadiusza Piecha?
Były oferty z Polski i kilka z zagranicy. Nie chcę jednak mówić, o jakie kluby chodziło. Ten temat jest zamknięty. Teraz jestem piłkarzem Zagłębia.

A ono w tym sezonie prezentuje się fatalnie...
Zrobię wszystko, by to się zmieniło. Drużyna ma wielką chęć na zwycięstwo. Musimy zdobywać punkty. Musimy ciężko pracować, by nasza gra przynosiła efekty.

Liczy Pan na występ przeciwko Ruchowi?
Chciałbym zagrać, ale nie wiadomo, czy będę mógł. Cały czas czekamy na mój certyfikat z Turcji.


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Arkadiusz Piech
PostNapisane: 2013 sie Cz 29, 22:00 
Offline

Dołączył(a): 2010 lis Śr 03, 14:28
Posty: 337
Lokalizacja: Lubin
http://www.zaglebie.com/news/2013-08-29 ... -piech-chcę-pomóc-drużynie-video

Sprawia wrażenie przyjemnego i skromnego chłopaka. Jest w 19 meczowej na ruch, więc wybiegnie zapewne od 1 minuty. Oby nie dopadła go dolegliwość Sernasa :wink:.

_________________
„Dla tryumfu zła wystarczy, by dobry człowiek pozostał bezczynny”


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Arkadiusz Piech
PostNapisane: 2013 wrz Pn 23, 20:56 
Offline
Administrator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 2004 kwi Wt 13, 20:16
Posty: 4809
Lokalizacja: Lubin
Piech wróci do kadry?

W wyśmienitej formie po powrocie do Polski jest Arkadiusz Piech. Czy snajper KGHM Zagłębia Lubin wróci do kadry? To właśnie Waldemar Fornalik wypromował tego napastnika.

- Przede wszystkim muszę udowodnić na boisku swoją wartość i wówczas mogę myśleć o powrocie do kadry. Póki co o tym nie myślę. Muszę skupić się na ciężkiej pracy na treningach - mówi Arkadiusz Piech, który robi jednak wszystko, żeby zainteresować Waldemara Fornalika swoją osobą. W trzech meczach ekstraklasy strzelił trzy bramki. Jeśli taką formę utrzyma, to ma szansę włączyć się do walki o koronę króla strzelców. Sam zawodnik tonuje nastroje: - Nigdy nie myślę czy będę walczył o koronę króla strzelców. Wszystko wyklaruje się podczas ligi. Najważniejsze jest to, żeby mieć skuteczność. A co będzie dalej to nie wiem, bo nie patrzę w przyszłość.


Wydawało się, że Piech będzie potrzebował kilku tygodni, aby wrócić do dawnej formy - tej, którą prezentował w Ruchu Chorzów. Tymczasem bardzo szybko dopasował się do Miedziowych, ale i zaczął z wysokiego "C". - Wierzyłem w to, że będzie dobrze. Ciężko pracowałem, żeby dopasować się do drużyny. Najważniejsze są jednak zwycięstwa i zdobywanie trzech punktów.
Miedziowi po ograniu Korony Kielce wydostali się ze strefy spadkowej i awansowali w okolice połowy tabeli. - Atmosfera w szatni jest bardzo dobra. Brakowało wygranych, żeby chłopaki uwierzyli w siebie. Uważam, że potencjał mamy olbrzymi. Pokazał to mecz z Koroną, kiedy walczyliśmy o każdy metr na boisku. Mam nadzieję, że będzie teraz coraz lepiej. Mamy osiem punktów i patrzymy teraz do góry. Musimy koncentrować się na kolejnych spotkaniach - tym bardziej, że w przeciągu paru dni zagramy dwukrotnie - przyznaje Piech.

KGHM Zagłębie Lubin za ściągnięcie Piecha nie musieli zapłacić ani złotówki. Reprezentant Polski postanowił sam rozwiązać kontrakt z Sivassporem. - Zagłębie było najkonkretniejsze. Chciałem przede wszystkim wrócić w rodzinne strony, aby nie jeździć już. Cieszę się, że dano mi szansę w Zagłębiu, bo urodziłem się na Dolnym Śląsku. Na boisku daję z siebie wszystko, aby byli ze mnie zadowoleni. Mieszkam w Lubinie, a do Świdnicy mam 80 kilometrów. Nie będę codziennie dojeżdżał, ponieważ byłoby to uciążliwe. Musiałem mieć tutaj mieszkanie, żebym mógł sobie spokojnie mieszkać i trenować.

Piech w Turcji nie pograł zbyt dużo. - Turcja dała mi doświadczenie. Nie żałuję, że tam pojechałem. Poznałem inne otoczenie, fajnych ludzi czy stadiony. Jak będzie jeszcze raz możliwość pojechania tam, to się dwa razy zastanowię. W Turcji kluby mają zupełnie różne budżety niż w Polsce. Grają tam gwiazdy światowego formatu. Nie patrzyłem na finanse, ponieważ ja nie chciałem siedzieć na ławce czy trybunach. Chciałem grać w podstawowym składzie, strzelać bramki i dawać jak najwięcej drużynie. To mnie interesowało - podkreśla.

W Turcji nie stawiał na niego Roberto Carlos , świetny niegdyś piłkarz. Piech przyznał, że nie miał zbyt wiele kontaktu z Brazylijczykiem. - Nie wiem czemu nie grałem. Może nie wywalczyłem sobie miejsca w składzie? Kiedy przyszedł Roberto Carlos to powstawiał swoich zawodników. Zrobili jeszcze limity obcokrajowców i było jeszcze gorzej. Dla mnie ten temat jest skończony. Jako piłkarza Roberto Carlosa bardzo szanuję. Miałem jego plakaty w domu i oglądałem grę. Natomiast jako trener to nie miałem z nim zbyt wiele do czynienia - kończy.

http://goo.gl/2y78R6

_________________
Milczenie jest złotem...
Obrazek
Zagłębie Lubin. To jest naprawdę ważne.
link ->zwrot kasy z giving assistant ->opis


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Arkadiusz Piech
PostNapisane: 2014 sty Cz 30, 15:52 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 2004 cze Cz 03, 13:04
Posty: 5107
Lokalizacja: LUBIN
Cytuj:
Po nieudanym wyjeździe do Turcji, wrócił do polskiej ekstraklasy. Jednak jego Zagłębie Lubin zawodzi. I on również nie błyszczy dawnym blaskiem. Czy Arkadiusz Piech jeszcze wróci do dyspozycji, jaką prezentował w Ruchu Chorzów?

Mateusz Skwierawski: Macie bogatego sponsora – KGHM, wysokie kontrakty, nowoczesny stadion, świetne zaplecze. Niczego wam nie brakuje. Jednak zamiast walczyć o czołowe miejsca w lidze, bronicie się przed spadkiem. Dlaczego?

Arkadiusz Piech:
W wielu klubach dużo się zarabia, więc dlaczego mówi się tylko o Zagłębiu? Na nas jest największa nagonka. Wszyscy się czepiają. Finansowe eldorado? Nie zagląda się komuś do portfela. Nie rozumiem, dlaczego wyciąga nam się na forum, ile zarabiamy. To bez sensu.

Pod względem organizacyjnym, finansowym i zaplecza Zagłębie to czołówka ligi. Do czegoś to zobowiązuje.

Arkadiusz Piech:
Zawsze wyciąga się negatywy, jak nie idzie. Ciekawe, co by się mówiło, gdybyśmy byli w górnej części tabeli?

Ale wy macie wszystko na tacy, i tylko dwa punkty więcej niż ostatni w lidze Widzew.

Arkadiusz Piech:
Nie dziwię się ludziom, że są niezadowoleni. Sam jestem niezadowolony. Słabe wyniki siedzą nam w głowach. Racja: wszystko dookoła jest w porządku, ale nie może zaskoczyć na boisku.

Dochodzi do zgrzytów w szatni, na zasadzie „co my robimy"?

Arkadiusz Piech:
Po każdym przegranym meczu każdy chce coś z siebie wykrzyczeć. Dyskutujemy, co trzeba poprawić. Razem ciągniemy ten wózek. Nie mamy szczęścia. Nie wykorzystujemy sytuacji i tracimy bramki. Całym zespołem zawalamy spotkania.

Zarząd postawił wam ultimatum? Na przykład, że jeżeli nic nie zmieni się na wiosnę, to kontrakty zostaną zredukowane?

Arkadiusz Piech:
Odkąd tu jestem, żadnej rozmowy nie było, ale prezesi pewnie też są zniecierpliwieni.

W rundzie jesiennej z powodu słabych wyników puściły co poniektórym nerwy w Lubinie. Pobito Roberta Ježa, Michałowi Gliwie obito samochód, a Deniss Rakels szczęśliwie uciekł chuliganom.

Arkadiusz Piech:
Żyjemy w XXI wieku, nie powinno dochodzić do takich sytuacji. Po co atakować swojego zawodnika, jeśli przez pół życia mu kibicujesz, a później chcesz mu guza nabić? Gdy ktoś kocha Zagłębie, powinien mobilizować piłkarzy do lepszej gry i pracy, a nie oko podbijać. To bezsensowne rozwiązanie.

Panu grożono?

Arkadiusz Piech:
Jak na razie nie.

A jeśliby ktoś pana zaatakował?

Arkadiusz Piech:
Nie wiem, jakbym się zachował w takiej sytuacji.

Do Lubina miał pan trafić jeszcze przed transferem do Sivassporu. Wrócił pan do Polski po to, żeby się odbudować?

Arkadiusz Piech:
Na pewno nie wróciłem z podkulonym ogonem. Grałem w silnej lidze, ze znanymi piłkarzami. To dobre doświadczenie.

Ale się pan nie sprawdził.

Arkadiusz Piech:
Odszedłem po dobrym okresie w Ruchu. Przyjechałem tam coś osiągnąć. Chciałem wypełnić w Sivassporze 2,5-letni kontrakt.

Nie udało się.

Arkadiusz Piech:
Mam nadzieję, że jeszcze nie wszystko stracone, że jeszcze pojadę za granicę i zostanę tam dłużej.

Dlaczego nie powiodło się panu w Sivas?

Arkadiusz Piech:
Nie czułem się gorszy od innych. Nie wywalczyłem miejsca w składzie, trudno było mi się przebić.

Może inne czynniki miały na to wpływ, na przykład bariera językowa?

Arkadiusz Piech:
Mieliśmy z Kamilem Grosickim tłumacza. Cały czas z nami przebywał. Podczas meczów, na odprawach, wszędzie. Dostępny był 24 godziny na dobę. Świetnie mówił po polsku, bo w naszym kraju spędził 10 lat. Tak więc z komunikacją nie było problemu. Obrazek w szatni był taki: zagraniczni piłkarze siedzieli w swoich grupkach podczas odprawy, w zależności od kraju, i słuchali przekładu na swój język. Tłumacz wszystko nam ogarniał. Nie było potrzeby poznawania języka.

Zagrał pan tylko w ośmiu meczach i strzelił jednego gola.

Arkadiusz Piech:
Wiadomo, że po 5-6 spotkaniach w podstawowym składzie łatwiej byłoby mi nabrać pewności siebie i poznać nową ligę. Po golu z Eskisehirsporem zagrałem od początku z Genclerbirligi. Trener Riza Calimbay po pierwszej połowie stwierdził, że nie za dobrze mi poszło, zmienił mnie, a później grałem już tylko ogony.

Nowy szkoleniowiec Roberto Carlos od razu postawił na panu krzyżyk.

Arkadiusz Piech:
Z tego co słyszałem, Carlos chciał zbudować zespół opartych na swoich zawodnikach. A że w Turcji ustalono limit obcokrajowców w drużynie, Brazylijczyk odstawiał na bok graczy, których nie chciał.

Uzasadnił dlaczego znalazł się pan w tej grupie?

Arkadiusz Piech:
Poprzedni trener mówił, żebym walczył. Za Roberto Carlosa nikt mi tej decyzji nie tłumaczył. Brazylijczyk czasem tylko zagaił „jak się czujesz". I to wszystko. Wspominam go jednak bardzo ciepło. Cały czas uśmiechnięty. Kiedyś oglądało się go w telewizji. Super zawodnik. Też wieszałem jego plakaty w pokoju. Ma niesamowite uderzenie z woleja. Na treningach strzelał tak, że bramkarz nawet nie próbował się rzucać.

Powrót do ekstraklasy, mimo że prawie nie grał pan w Turcji, przyszedł panu łatwo. Potwierdza to tylko słaby poziom naszej ligi.

Arkadiusz Piech:
Mam doświadczenie w ekstraklasie, może dlatego było mi łatwiej. W Turcji ubyło mi trochę pewności siebie. Coś do wygrania w Polsce mam – chciałbym zdobyć koronę króla strzelców, mistrza i puchar. Będę też walczył o powrót do reprezentacji.


:arrow: Piech: Całym zespołem zawalamy mecze

_________________
www.forum-soccer.home.pl

www.mkszaglebie.pl
www.zaglebie.org
Obrazek

Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Arkadiusz Piech
PostNapisane: 2014 kwi Pt 11, 16:46 
Offline
Moderator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 2008 lip Pt 25, 19:47
Posty: 960
Lokalizacja: Lubin
Cytuj:
:arrow: Piech: Co tu gadać, jak nie masz nic do gadania

W tym roku jest najlepszym zawodnikiem KGHM Zagłębia Lubin. Drużyna prowadzona przez Oresta Lenczyka w sumie zdobyła trzynaście bramek, a Piech miał udział przy ośmiu z nich. Cztery zdobył sam, przy czterech podawał. A kilka dni temu jego gole sprawiły, że Zagłębie jest już jedną nogą w finale Pucharu Polski.


Zagłębie uzależnione ode mnie? Ale przecież właśnie po to przyszedłem do Lubina, aby zdobywać bramki i podawać przy golach kolegów - mówi spokojnie Piech. - Piłka nożna dlatego jest sportem zespołowym, że cały zespół pracuje na wynik bądź na bramkę jednego z zawodników. Sam na boisko nie wyjdę i nie będę strzelał goli.

-Ale jak pan przychodził do Lubina, to chyba pan liczył na coś więcej niż walka o utrzymanie.
Co mogę powiedzieć, tak było. Tyle że również moja w tym wina, że tak to wygląda. W Lubinie mamy naprawdę dobry zespół, nikt nie powie, że w składzie są zawodnicy, którzy nie potrafią grać w piłkę. Ja mam wrażenie, że w wielu meczach zabrakło nam po prostu skuteczności, teraz wygląda to już lepiej. Niemniej, zanosi się na to, że po podziale punktów będziemy musieli mocno napocić się, aby utrzymać miejsce w Ekstraklasie. Taka jest dzisiaj nasza rzeczywistość.

-Uda się?
Nie ma wyjścia, trzeba walczyć. I wiem co będzie w tej walce najważniejsze. Musimy patrzeć wyłącznie na siebie. Nie ma sensu liczyć, że ktoś zgubi gdzieś punkty, dzięki czemu my utrzymamy się na powierzchni. Na to nie możemy sobie pozwolić. My musimy myśleć o swoich meczach, o swoich bramkach. Wtedy będzie dobrze.

-Także dlatego, że w tym roku Zagłębie wygląda jednak lepiej niż na przykład jesienią.
Co tu dużo mówić, jeśli porównamy Zagłębie z jesieni z obecnym łatwo zauważyć, że drużyna więcej biega. Jest więcej ruchu, pokazywania się na pozycjach. Krótko mówiąc, pod względem fizycznym wyglądamy inaczej. Widać to także w liczbach, wiosną przegraliśmy dotychczas tylko dwa mecze - jesienią w sumie aż dwanaście. Wiadomo, wtedy mieliśmy na to więcej szans, a teraz do końca sezonu jeszcze daleka droga, niemniej tak czy inaczej widać pod tym względem pozytywną zmianę. Trener Lenczyk poukładał drużynę po swojemu, nikt na nic nie narzeka. Jest lepiej.

-Wracając jednak do pana powrotu do Polski, muszę zapytać dlaczego nastąpił tak szybko.
Widocznie tak miało być, co nie znaczy, że łatwo mi było sie z tym pogodzić. Szkoda, że tak wszystko się poukładało, że tak szybko wróciłem do Polski. Przed wyjazdem, w głowie, układałem sobie to zupełnie inaczej.

-Ale dlaczego się nie udało?
Chodziło o czas. Do dziś mam przekonanie, że gdybym miał go więcej, to poradziłbym sobie w lidze tureckiej. Powiem więcej, gdyby jeszcze raz przyszła oferta z Turcji, z pewnością bym z niej skorzystał. Zresztą wciąż liczę, że będę miał jeszcze szansę spróbować swoich sił na zagranicznej lidze.

-Myślałem, że ponarzeka pan na trenera...
Moje odejście z Turcji miało związek ze zmianą szkoleniowca, to fakt. Kiedy trafiłem do Sivas dostałem kilka szans, pojawiałem się na boisku. Liczyłem, że będzie tylko lepiej, bo w końcu podpisałem kontrakt na 2,5 roku. Tyle że potem doszło do roszady na tym stanowisku. W klubie pojawił się Roberto Carlos i postawił na swoich zawodników. Żeby była jednak jasność, nie mam do nikogo pretensji, to przecież całkiem normalne, że pojawienie się nowego trenera pociąga za sobą zmiany w składzie, tak samo jak zmiany w sposobie gry.

-Brazylijczyk tłumaczył panu dlaczego nie ma dla pana miejsca?
Szczerze? Nie było takich rozmów. Dbał po prostu o zawodników, z którymi wiązał plany na przyszłość. I też nie widzę w tym nic szczególnego. Oczywiście mogę opowiadać różne bajki, że tak nie powinno być, że czuję się niedoceniony, ale po co, skoro tak wygląda rzeczywistość klubów? Tym bardziej że w Turcji zmieniły się przepisy i liczba mogących grać jednocześnie obcokrajowców została zredukowana. Padło na mnie i na dwóch Czechów. Ja mogłem sobie pogadać, tyle że nie miało to żadnego znaczenia, bo w gruncie rzeczy nie miałem nic do gadania.

-A Kamil Grosicki? Byliście tam razem, Grosicki miał też zdecydowanie dłuższy staż w Sivas. Roberto Carlos z nim również nie rozmawiał?
Nie wiem, być może tak. Ale na pewno nie do momentu, w którym ja odchodziłem. Kamil został w Sivas, więc może potem doszło do takich rozmów, tyle że o to trzeba pytać Kamila. Inna sprawa, że niedawno poszedł do Francji, mając na uwadze jego parametry biegowe, moim zdaniem idealnej dla niego ligi. Zresztą widać to również na boisku, Grosik na razie zbiera we Francji bardzo dobre recenzje.

-Czyli co, zero pretensji do Brazylijczyka? W końcu to w dużej mierze jego decyzje sprawiły, że pana przygoda z Turcją tak szybko się skończyła.
Zero. Jako trener jeszcze dużo nie osiągnął, ale Sivas to idealny klub na zbieranie doświadczenia. Nie miałem możliwości poznać go lepiej jako człowieka, bo mało rozmawialiśmy. Ale sprawiał wrażenie sympatycznego. Taki fajny gościu. Jak to Brazylijczyk, cały czas uśmiechnięty od ucha do ucha, wchodził w gierki wewnętrzne na treningach, strzelał karne. A że mi nie tłumaczył dlaczego nie gram? Nie tłumaczył, bo nie musiał.

-Chyba Sivas się z panem rozliczyło...
Mój menadżer znalazł z nimi wspólny język.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Arkadiusz Piech
PostNapisane: 2014 kwi Pt 11, 20:49 
Offline
Administrator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 2004 kwi Wt 13, 20:16
Posty: 4809
Lokalizacja: Lubin
Arek to faktycznie konkretny kolo. I moim zdaniem bardzo profesjonalnie podchodzi do swojego zawodu. W glowie siana nie ma o czym moga swiadczyc cytaty przeze mnie wybrane:

-Ale jak pan przychodził do Lubina, to chyba pan liczył na coś więcej niż walka o utrzymanie.
Co mogę powiedzieć, tak było. Tyle że również moja w tym wina, że tak to wygląda.

(reka Lenczyka:)

Co tu dużo mówić, jeśli porównamy Zagłębie z jesieni z obecnym łatwo zauważyć, że drużyna więcej biega. Jest więcej ruchu, pokazywania się na pozycjach. Krótko mówiąc, pod względem fizycznym wyglądamy inaczej.

(o Turcji:)
Myślałem, że ponarzeka pan na trenera...
Moje odejście z Turcji miało związek ze zmianą szkoleniowca, to fakt. Kiedy trafiłem do Sivas dostałem kilka szans, pojawiałem się na boisku. Liczyłem, że będzie tylko lepiej, bo w końcu podpisałem kontrakt na 2,5 roku. Tyle że potem doszło do roszady na tym stanowisku. W klubie pojawił się Roberto Carlos i postawił na swoich zawodników. Żeby była jednak jasność, nie mam do nikogo pretensji, to przecież całkiem normalne, że pojawienie się nowego trenera pociąga za sobą zmiany w składzie, tak samo jak zmiany w sposobie gry.

-Brazylijczyk tłumaczył panu dlaczego nie ma dla pana miejsca?
Szczerze? Nie było takich rozmów. Dbał po prostu o zawodników, z którymi wiązał plany na przyszłość. I też nie widzę w tym nic szczególnego. (...) A że mi nie tłumaczył dlaczego nie gram? Nie tłumaczył, bo nie musiał.

_________________
Milczenie jest złotem...
Obrazek
Zagłębie Lubin. To jest naprawdę ważne.
link ->zwrot kasy z giving assistant ->opis


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Arkadiusz Piech
PostNapisane: 2014 maja Śr 28, 08:26 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 2012 sty Wt 03, 18:10
Posty: 633
Według PS Piech przymierzany do Legii. Ciekawe czy coś z tego będzie.

Cytuj:
Chociaż Arkadiusz Piech spadł z Zagłębiem Lubin z ekstraklasy, to za chwilę może znaleźć się w najlepszej drużynie ligi.
Napastnikiem Miedziowych interesuje się Legia Warszawa. Zagłębie nie chce jednak puścić zawodnika za bezcen. – Faktycznie, interesujemy się Piechem. To szybki napastnik. Chciał go już Jan Urban, a teraz zwrócił na niego uwagę Henning Berg. Oni zresztą mają sporo podobnych spostrzeżeń na temat futbolu – potwierdza nasze informacje prezes Legii Bogusław Leśnodorski.

Mistrzowie Polski nie rozpoczęli jeszcze rozmów z Zagłębiem, ale negocjacje nie muszą być proste. Lubinianie należą do najbogatszych drużyn w kraju. Nawet jeśli dojdzie do cięć budżetowych, to w I lidze będą krezusami, dlatego trener Piotr Stokowiec mógł sobie pozwolić na stworzenie listy zawodników, których chciałby po spadku zatrzymać w zespole. Jest na niej nazwisko byłego napastnika Ruchu Chorzów i Sivassporu.

Strzelec dziewięciu goli w tym sezonie w ekstraklasie ma w Lubinie ważny kontrakt jeszcze przez dwa lata, ale Zagłębie nie będzie miało nic do powiedzenia, jeśli Legia uruchomi klauzulę odstępnego w jego umowie. – Jesteśmy zainteresowani, podobnie jak piłkarz. Faktycznie Piech ma wpisaną w kontrakt kwotę odstępnego, ale musicie się natrudzić, żeby ustalić jej wysokość. Ja wam tego nie powiem – powiedział Dominik Ebebenge, jeden z członków komitetu transferowego w Legii, który razem z Michałem Żewłakowem zajmuje się sprowadzaniem piłkarzy na Łazienkowską.

Sprawdziliśmy. Klauzula w kontrakcie Piecha to milion złotych. Dużo. Pytanie, czy Legii będzie na tyle zależało na piłkarzu, aby wyłożyć taką kwotę. Z przekonaniem samego zawodnika do transferu nie powinno być problemu.

Piecha po spadku Zagłębia z ligi, chociaż był jednym z najlepszych piłkarzy w zespole, czeka od nowego sezonu radykalna obniżka wynagrodzenia. Także taki zapis widnieje bowiem w jego kontrakcie. Obecnie zarabia 50 tysięcy złotych brutto.


http://www.przegladsportowy.pl/pilka-no ... 1,721.html


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Arkadiusz Piech
PostNapisane: 2014 maja Śr 28, 08:35 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 2005 cze Pn 27, 13:55
Posty: 4354
Lokalizacja: Lubin
Wyłożą milion niech idzie, przynajmniej zarobimy, nie wyłożą to żadnych negocjacji i spuszczania z ceny, a Arek powinien mieć jaja i zostać w Zagłębiu, z całym szacunkiem on też się przysłużył do tego spadku.

_________________
"Jedno serce,jeden klub...ZAGŁĘBIE LUBIN..."


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Arkadiusz Piech
PostNapisane: 2014 maja Śr 28, 11:25 
Offline

Dołączył(a): 2006 lis Cz 16, 09:10
Posty: 1143
Mam podobne zdanie i dotyczy to każdego zawodnika , który chce odejść z Zagłębia.Niech tylko zapłacą to co jest zapisane w kontrakcie i jest Legii.


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Arkadiusz Piech
PostNapisane: 2014 maja Śr 28, 21:02 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 2013 maja Pt 31, 08:50
Posty: 25
Będziemy frajerami jak puścimy Arka bez wyegzekwowania kontraktu.


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Arkadiusz Piech
PostNapisane: 2014 cze Śr 11, 12:16 
Offline
Administrator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 2004 kwi Wt 13, 20:16
Posty: 4809
Lokalizacja: Lubin
Czy istnieje życie po Piechu?

Arkadiusz Piech jest zawodnikiem, który w ostatnim sezonie był najskuteczniejszym graczem Zagłębia. Oprócz tych kilku bramek dał z siebie bardzo wiele walcząc na boisku. Tym samym zapracował u kibiców na spory szacunek i sympatię.

Trochę suchej statystyki

Co prawda bilans naszego napastnika (28 meczów w lidze i dziewięć bramek / sześć meczów w Pucharze Polski i pięć bramek) jakiejś specjalnej chluby nie przynosi, bez tych jego kilku bramek bylibyśmy już całkowicie jak ślepiec z karabinem. Do tego dochodzi boiskowa walka, zadziorność i odbiory.

Jego przygoda z Zagłębiem rozpoczęła się bardzo dobrze. 30 sierpnia za kadencji Adama Buczka pojechaliśmy do Chorzowa, by zmierzyć się z miejscowym Ruchem. Dla Arka była to podróż sentymentalna, bowiem w drużynie „Niebieskich” spędził kilka udanych sezonów. Arek zdobył przeciwko swojej byłej drużynie bramkę dziesięć minut po wejściu na boisko.

Jak później strzelał Piechowy? Różnie

Były serie z bramkami, były też tygodnie przerwy. Oprócz meczu z Ruchem, Arek trafił jeszcze w spotkaniu wyjazdowym z Górnikiem i domowym z Koroną Kielce. Następnie lubinianie zaczęli notować słabsze wyniki, do klubu przyszedł Orest Lenczyk i dopiero w pucharowym pojedynku z GKS-em Tychy Piech strzelił ponownie.

Licząc ekstraklasę i Puchar Polski jesienią Arkadiusz Piech zdobył dla Zagłębia siedem bramek. Wiosną było nieco gorzej, bo do czterech goli w Pucharze Polski dorzucił zaledwie trzy w lidze (na 3:1 z Zawiszą oraz dwa gole ze Śląskiem w Lubinie).

Bramki Arkadiusza Piecha w sezonie 2013/2014 (średnio 0,41 bramki na mecz)


Setki

Pochodzący ze Świdnicy napastnik zdobył kilka bramek dla naszego klubu, jednak parokrotnie jego nieskuteczność w sytuacjach sam na sam aż raziła. Trener Orest Lenczyk nie słynął z tego, że katował swoich piłkarzy treningami strzeleckim. Na pewno skuteczność, to coś, nad czym Arek Piech musi popracować.

Poniżej lista najważniejszych sytuacji, w których zawodził:

- Zmarnowana idealna piłka na głowę w końcówce debiutu Oresta Lenczyka w meczu z Jagiellonią (1:1).
- Zmarnowana sytuacja sam na sam z Widzewem Łódź (3:1)
- Zmarnowana sytuacja sam na sam z Podbeskidziem (3:2)
- Zmarnowana sytuacja sam na sam z Sandecją Nowy Sącz w Lubinie (2:0)
- Zmarnowana bardzo dobra sytuacja przed przerwą w Białymstoku z Jagiellonią (0:1)
- Zmarnowana sytuacja sam na sam z Lechią Gdańsk (1:2)

Pewnie jeszcze coś by się znalazło, jednak te najbardziej rzuciły się nam w oczy.

Wnioski

Arek w przeciwieństwie do pseudokapitana Bartosza Rymaniaka nigdy nie wchodził w tyłek kibicom mówiąc pięknie, jak wiele klubowi zawdzięcza. Arek robił swoje na boisku, kilkukrotnie miał jaja krytykując siebie (nieskuteczność), kolegów z zespołu (kłótnia z Rymaniakiem w przerwie jednego z meczów uchwycona przez C+ Sport), a także kibiców (pamiętny mecz z Piastem Gliwice). Ponadto po zakończeniu sezonu nie wypowiadał się, jak to z klubem będzie walczył o szybki powrót do krajowej elity, po chwili zwiewając jak szczur do zespołu o reputacji co najmniej wątpliwej.

Piech to nie jakieś ciepłe kluchy, tylko piłkarz przez duże „P”. On ma świadomość swoich braków, tylko, że w przeciwieństwie do wielu zawodników Zagłębia, cały czas nad sobą pracuje.


Jeśli będzie chciał zostać zapracuje na jeszcze większy szacunek niż do tej pory. Kto wie, czy ze swoją charyzmą nie powinien nawet zostać kapitanem zespołu. Jeśli odejdzie – będzie nam szkoda. Arkowi jednak bardzo szczerze życzymy powodzenia w karierze – gdziekolwiek będzie ją kontynuował. Uważamy jednak, że na pewno jego miejsce nie jest w I lidze, a my bez napastnika tej klasy będziemy mieć spory problem.


http://goo.gl/sRW9qB

_________________
Milczenie jest złotem...
Obrazek
Zagłębie Lubin. To jest naprawdę ważne.
link ->zwrot kasy z giving assistant ->opis


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Arkadiusz Piech
PostNapisane: 2014 cze Śr 11, 21:13 
Offline

Dołączył(a): 2006 lis Cz 16, 09:10
Posty: 1143
Mnie Arkadiusz Piech zawiódł.Liczyłem na wiele więcej w jego wykonaniu.Może jak zostanie i pomoże drużynie w powrocie do ekstraklasy strzelając np.20 bramek zmienię zdanie,ale na dzisiaj tak jak prawie wszyscy piłkarze zawiódł mnie i nie jest dla mnie piłkarzem przez duże P.


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Arkadiusz Piech
PostNapisane: 2014 cze Śr 11, 21:25 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 2012 sty Wt 03, 18:10
Posty: 633
Zgadzam się z przedmówcą. A nawet posunę się dalej. Jeśli miałbym porównać Piecha z tego i Papadopulosa z poprzedniego sezonu, to lepiej jak dla mnie wypadł Czech - choć pewnie liczby mówią co innego. Ogólnie uważam go za lepszego piłkarsko niż Arka (technika, gra głową, gra tyłem do bramki, skuteczność, inklinacje do gry kombinacyjnej), tyle że totalnie zablokowanego po odejściu Hapala. Piech nadrabia walecznością, wybieganiem i ambicją, jednak atuty typowo piłkarskie ma mniejsze.

Oczywiście nie umniejszam jego dorobkowi w ubiegłym sezonie i owszem, mógł w wielu meczach zachować się lepiej. Mimo to bardzo chciałbym, żeby został, bo uważam, że tacy zawodnicy jak on są nam potrzebni w 1 lidze. Tam walka będzie jeszcze bardziej potrzebna, a Arek ją gwarantuje.


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Arkadiusz Piech
PostNapisane: 2014 cze Śr 11, 21:29 
Offline

Dołączył(a): 2004 kwi Cz 22, 07:54
Posty: 1022
Mnie również Arkadiusz Piech zawiódł.
U kibiców zaczął tracić "szacunek i sympatię" - przez fatalną "skuteczność", coraz większą arogancję i pyskówki w stosunku do kibiców.
Też uważam, że nie jest piłkarzem przez duże "P" i nie ma charyzmy.


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 45 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3  Następna strona

Strefa czasowa: UTC + 1


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL

W ramach naszej strony wykorzystujemy “ciasteczka” (cookies) w celu zbierania anonimowych statystyk odwiedzających (przy pomocy AdSense) oraz obsługi sesji dla zalogowanych użytkowników i świadczenia usług na najwyższym poziomie. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Twoim urządzeniu. Możesz dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dla plików cookies w swojej przeglądarce.