zaglebie-lubin.net


Internetowe Forum Kibiców Zagłębia Lubin - to już 10 lat z Wami!
Teraz jest 2017 sie Pn 21, 13:05

Strefa czasowa: UTC + 1




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 3056 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 200, 201, 202, 203, 204
Autor Wiadomość
 Tytuł: Re: Zagłębie w mediach...
PostNapisane: 2017 maja Wt 09, 11:06 
Offline
Moderator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 2008 lip Pt 25, 19:47
Posty: 952
Lokalizacja: Lubin
Cytuj:
:arrow:
Kod:
www.gazetawroclawska.pl/sport/a/zaglebie-bedzie-mialo-nowego-dyrektora-i-pilkarzy,12057436/

Po sezonie w Zagłębiu Lubin szykują się spore zmiany. Odejdzie kilku piłkarzy, a ich następców poszuka nowy dyrektor sportowy, którego nazwisko poznamy jeszcze przed zakończeniem obecnego sezonu. Niepewna jest także przyszłość trenera Piotra Stokowca.


10. miejsce po 32. kolejkach LOTTO Ekstraklasy to rezultat daleki od przedsezonowych oczekiwań włodarzy, trenera, samych zawodników i kibiców Zagłębia. Spadek lubińskiemu klubowi na razie nie grozi, lecz fakt, że podopieczni Piotra Stokowca ostatni raz komplet punktów zainkasowali 7 marca, nie pozwala optymistycznie patrzeć w przyszłość. Po sezonie w klubie może dojść do kilku zmian.

Ważą się losy trenera Piotra Stokowca. Były szkoleniowiec m.in. Polonii Warszawa i Jagiellonii Białystok stał się zakładnikiem własnych słów, obalając teorię Michała Probierza o pocałunku śmierci, jakim zdaniem „polskiego Guardioli” są europejskie puchary. Długo Stokowca broniły wyniki i widowiskowa jak na polskie standardy gra, ale w pewnym momencie zaczęło brakować tych pierwszych, a dziś już nawet o to drugie jest niezwykle trudno. Pytanie brzmi - czy to wina trenera?

- Zabrakło nam większej ilości wzmocnień do pierwszego składu, zwłaszcza w okresie zimowym. Wiadomo, że jeszcze latem odszedł od nas Maciej Dąbrowski, który był ważnym ogniwem tego zespołu. Nie zamierzam jednak szukać wymówek i użalać się nad swoim losem. Będziemy walczyć do końca - powiedział po jednym z ligowych meczów (jeszcze przed podziałem punktów) Stokowiec.

Trudno się z nim nie zgodzić. Choć władze „Miedziowych” zimą zakontraktowały aż sześciu nowych graczy, to w zasadzie tylko Kamila Mazka z Ruchu Chorzów można uznać za wzmocnienie pierwszego składu. 18-letni Radosław Dzierbicki i Bartosz Slisz z ROW-u Rybnik, czy 19-letni wychowankowie Damian Oko i Dominik Jończy, to na razie melodia przyszłości, choć ten ostatni - głównie ze względu na kontuzje - zdołał już zadebiutować w LOTTO Ekstraklasie. Zaś 39-letni weteran ligowych boisk Zbigniew Małkowski przyszedł głównie jako doświadczony zmiennik dla pierwszego bramkarza - Martina Polacka.

Co by nie mówić po odejściu do PZPN-u dotychczasowego dyrektora sportowego Piotra Burlikowskiego, jednego z ojców odrodzenia Zagłębia Lubin po spadku do pierwszej ligi, w klubie z Zagłębia Miedziowego zabrakło człowieka, który miałby doświadczenie w transferowaniu zawodników. Czy latem w Lubinie znów pojawi się etat dla dyrektora sportowego?

- Nigdy nie powiedzieliśmy, że po odejściu Piotra Burlikowskiego w naszym klubie nie będzie już dyrektora sportowego. Rozmawiamy z potencjalnymi kandydatami i wiele wskazuje na to, że jeszcze przed zakończeniem sezonu ogłosimy, kto nim będzie - uchyla rąbka tajemnicy prezes Robert Sadowski.

Z naszych nieoficjalnych informacji wynika, że jednym z kandydatów na to stanowisko jest Michał Żewłakow, dziś piastujący tę funkcję w Legii Warszawa. Nie jest tajemnicą, że „Żewłak” nie najlepiej dogaduje się z nowym sternikiem stołecznego klubu Dariuszem Mioduskim. Były reprezentant Polski nie ukrywa, że jest człowiekiem Bogusława Leśnodorskiego i deklarował nawet, że jeśli ten nie będzie dalej sprawował funkcji prezesa w drużynie mistrza Polski, to odejdzie z klubu.

- Michał Żewłakow? Nie potwierdzam, nie zaprzeczam, ale to prawda, że wśród kandydatów do pracy w Zagłębiu są dyrektorzy, którzy obecnie pracują w innych klubach - zdradził Sadowski.

Do rozstrzygnięcia pozostaje jeszcze kwestia wygasających w czerwcu kontraktów. Nowych umów wciąż nie doczekali się Łukasz Piątek, Adrian Rakowski, Dorde Cotra i Deimantas Petravicius, choć dwaj ostatni mają wpisane klauzule dotyczące automatycznego przedłużenia. Pod znakiem zapytania stoi też przyszłość Jana Vlaski. Słowak awizowany był jako piłkarz, który może stać się gwiazdą całej ligi, ale na razie głównie leczy urazy lub zwyczajnie zawodzi. Jego odejście wydaje się przesądzone.

- Z każdym z tych zawodników możemy się porozumieć. Decyzje kadrowe zostaną ogłoszone po zakończeniu sezonu. Latem należy spodziewać się około pięciu transferów do klubu, co oczywiście będzie wiązało się z zakończeniem współpracy z kilkoma zawodnikami - podkreśla Sadowski.

Sezon w roli szkoleniowca pierwszej drużyny niemal na pewno dokończy Stokowiec, ale coraz więcej wskazuje na to, że latem władze lubińskiego ekstraklasowicza ogłoszą nazwisko jego następcy.

- Cele jakie sobie założyliśmy przed sezonem już na pewno nie zostaną zrealizowane. Na razie zwieramy szyki i skupiamy się na utrzymaniu, bo to cel nadrzędny. Po sezonie usiądziemy i zastanowimy się co dalej. Ważne też, żeby zająć jak najwyższe miejsce w grupie spadkowej, bo wiadomo, że im wyższa lokata, tym większy wpływ do budżetu z Ekstraklasy S.A. Ile to już się nasłuchałem, że już zatrudniłem Waldemara Fornalika, Czesława Michniewicza, a za chwilę pewnie do tego grona dołączy jeszcze Kazimierz Moskal. Powtarzam po raz kolejny - na razie żadne decyzje nie zapadły - zakończył prezes Sadowski.


(źródło: gazetawrocławska.pl/Piotr Janas)

_________________
Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Zagłębie w mediach...
PostNapisane: 2017 maja Śr 10, 14:02 
Offline
Administrator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 2004 kwi Wt 13, 20:16
Posty: 4790
Lokalizacja: Lubin
dobrze ze teraz sie obudzili ze przydalyby sie transfery (wzmacniajace druzyne)

_________________
Milczenie jest złotem...
Obrazek
Zagłębie Lubin. To jest naprawdę ważne.
link ->zwrot kasy z giving assistant ->opis


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Zagłębie w mediach...
PostNapisane: 2017 maja Śr 10, 16:48 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 2005 cze Pn 27, 13:55
Posty: 4338
Lokalizacja: Lubin
Kuriozalna sytuacja jest w Szczecinie i Kielcach. Zespoły z górnej ósemki zwalniają trenerów, odchodzi z Korony Bartoszek a z Pogoni Moskal, który bądź co bądź zrobił niezłą robotę. Ja napisałem, jeśli ma do Zagłębia przyjść nowa miotła to nie mają być ludzie pokroju: Fornalika, Michniewicza, Moskala czy Skorży. Wszystko to odgrzewane kotlety.

_________________
"Jedno serce,jeden klub...ZAGŁĘBIE LUBIN..."


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Zagłębie w mediach...
PostNapisane: 2017 maja Wt 30, 14:11 
Offline
Moderator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 2008 lip Pt 25, 19:47
Posty: 952
Lokalizacja: Lubin
Cytuj:
:arrow: http://weszlo.com/2017/05/30/wtorek-krzysztof-stanowski-21/

Z ustawianiem meczów kibice na co dzień mają wielki problem – w czym zresztą nic dziwnego. Natomiast zdarza się też od święta, że sami zabawiają się w małych fryzjerów i wtedy nie tylko korupcją przestają gardzić, lecz stają się jej inspiratorami. Żądają wręcz: ustawcie mecz!

Dochodzą głosy, że Zagłębie Lubin ma przegrać z Arką Gdynia w ostatniej kolejce. Dość łatwo natrafić na wypowiedzi fanów z Lubina, którzy tego właśnie oczekują od swoich zawodników: porażki. Przypomina to sytuację, gdy zawodnikom Górnika Zabrze zakomunikowano, iż mają przerżnąć z Lechem Poznań, tyle że teraz w grę wchodzi „przyjaźń” (tylko w polskim futbolu to piękne słowo ma aż tak patologiczne znaczenie, pod każdym względem). Fani Zagłębia tak bardzo „przyjaźnią się” z Arkowcami, że nie wyobrażają sobie zwycięstwa swojej drużyny. Na Twitterze jeden kibic napisał do drugiego: „Bo? Jaki masz problem? Ja jako kibic Zagłębia życzę sobie, żeby piłkarze przyjaciołom odpuścili i w sumie frędzelek ci do tego”.

Jeśli piłkarz specjalnie przegrał, bo tego wymagali od niego starsi koledzy z zespołu – oj, jest gnidą bez honoru, mógł zrobić to, tamto, zamknąć się w kiblu, zjeść surowego ziemniaka itd. Jeśli piłkarz wziął udział w zrzutce, bo trener ją zarządził albo dlatego, że po prostu wszyscy się zrzucali i nie chciał być odszczepieńcem – na stos z nim. Ale zastanawiam się, jak co niektórzy zinterpretowaliby sytuację, w której zawodnik celowo przegrywa, ponieważ w zespole rywali gra jego wielki przyjaciel? Przecież przyjaźń to przyjaźń, prawda? Kibic oczekujący, że nikt nie zrobi krzywdy jego „przyjaciołom”, powinien być wyrozumiały, gdy ktoś kieruje się takimi samymi romantycznymi motywacjami.

– Przepraszam kibiców, ale w przeciwnym zespole gra mój przyjaciel i po prostu musiałem ułatwić mu zdobycie trzech goli. Obserwował go przecież zagraniczny klub – mówi piłkarz, a wszyscy wokół przyjmują to usprawiedliwienie ze zrozumieniem. „No tak, Piotrek, wiadomo. Przyjaźń! Ty o nic nie walczysz, a on ma szansę na transfer”. I rozchodzą się do domów, by wspólnie jeść popcorn i oglądać serial „Przyjaciele”.

Stop.

Sytuacja jest niesympatyczna z wielu powodów i praktycznie wszyscy znaleźli się po szyję w gównie, a może być tylko gorzej.

Czy Arka Gdynia jest w stanie uczciwie wygrać w Lubinie? Oczywiście, że jest – tak jak wcześniej była w stanie uczciwie wygrać z Lechem w finale Pucharu Polski. Owszem, potrzeba do tego trochę szczęścia, ale w każdy weekend w futbolu zdarza się ze sto większych sensacji. Tymczasem atmosfera wytworzona wokół tego meczu sprawia, że piłkarze Arki zostali odarci z godności sportowców. Oni zwyciężyć z innym zespołem z grupy spadkowej mogą tylko wówczas, gdy ten zespół ordynarnie się podłoży. I nawet jeśli wygrają całkowicie uczciwie, ludzie w całej Polsce powiedzą – teatrzyk! Gdynianie w oczach opinii publicznej mogą być więc tylko żałosnymi karykaturami piłkarzy, jeśli wygrają załatwiony mecz, albo jeszcze bardziej żałosnymi karykaturami piłkarzy, jeśli nie wygrają załatwionego meczu. Nie jestem pewny, czy takie prezenty daje się „przyjaciołom”.

Czy Piotr Stokowiec może wyjść z tej sytuacji z twarzą? O ile nie wygra, będzie mu bardzo trudno. Chodzą głosy, że miałby wystawić w ostatniej kolejce juniorów. Rzecz jasna będzie mógł powiedzieć, że ostatnia kolejka to dobry moment, by sprawdzić młodzież, ale jeszcze bardziej rzecz jasna zostanie uznany wówczas za pajaca. W teorii on naprawdę mógłby mieć taki plan – sprawdzić rezerwy – ale atmosfera wokół spotkania sprawia, że jeśli to zrobi, będzie kimś kto ręcznie majstruje przy tabeli ekstraklasy i sprzeniewierza się roli szkoleniowca. Jeśli chce więc zachować godność, musi wystawić optymalny skład, nawet jeśli początkowe plany miał inne. W przeciwnym razie nie pomoże nawet utylizacja wszystkich ubrań, by pozbyć się smrodu.

Czy juniorzy Zagłębia Lubin są w stanie pokonać Arkę? Hmm, wydaje się, że Arkę jest w stanie pokonać każdy, więc juniorzy Zagłębia również. Pewnie nie byliby faworytami, ale – raz jeszcze to napiszę – w każdy weekend w futbolu zdarza się sto większych sensacji. Problem w tym, że ci juniorzy mogą zostać potraktowani jak śmiecie: oni sami wyczuwają, że ich jedyną rolą jest wyjść na boisko i przegrać. Nie dostają więc szansy, nie mają niczego udowodnić, są zwykłym mięsem armatnim. Rzuca się ich na rzeź z nadzieją, że będzie faktycznie rzeź. Trudno o bardziej podłą zagrywkę wobec chłopaków, którzy mają swoje ambicje, marzenia, dla których Zagłębie mogło być czymś więcej niż miejscem pracy. Dodatkowo raz przetrącony kręgosłup może doskwierać przez lata – trudno byłoby mieć pretensje do tych młodych piłkarzy, gdyby wyrośli z nich handlarze punktami, prawda? Czym skorupka za młodu nasiąknie…

Ale przecież mogą zagrać najlepsi, tak? A juniorzy – na ławkę! No, może i tak być. Tylko że najlepszym nie pozostawia się marginesu błędu. Jeśli uczciwie przegrają, co jest przecież możliwe, i tak zostaną uznani za sprzedawczyków. Mogą się obronić zwycięstwem, ale jak rozumiem byłoby to nie w smak sporej części publiczności – a nikt nie chce mieć publiczności przeciwko sobie. Zawodnicy są więc w położeniu beznadziejnym – mogą sobie napytać biedy, albo się zeszmacić (co wchodzi w krew, mimo starego polskiego powiedzonka „raz w dupę to nie pedał”).

Po najbliższej kolejce wszyscy więc będą brudni, w imię „przyjaźni” jakichś łebków z innymi łebkami, polegającej głównie na śpiewaniu w tym samym czasie o tych samych drużynach, że są „frędzelek”, ewentualnie w laniu się na tej samej łące po tej samej stronie. Oczywiście, zaraz może ktoś przestawić wajchę i „przyjaciele” nie będą już „przyjaciółmi”, bo zmiany we wszelkich ligowych koalicjach nie są niczym nowym.

Kibic, który żąda od swoich piłkarzy celowego przegrania meczu, w imię prywatnych kontaktów, jest zwykłym kupczykiem. Tylko brak talentu sprawił, że może ustawiać ligę raz do roku, a nie co tydzień, ale w głowie ma dokładnie to samo co ludzie, którym skrócono nazwiska do jednej litery.

źródło: (Krzysztof Stanowski/weszlo.com)


Nagonka zaczęła się na poważnie i na pewno się nie skończy.

_________________
Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Zagłębie w mediach...
PostNapisane: 2017 maja Śr 31, 04:37 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 2007 lis Pt 30, 11:34
Posty: 1385
Cytuj:
Czy Piotr Stokowiec może wyjść z tej sytuacji z twarzą? O ile nie wygra, będzie mu bardzo trudno. Chodzą głosy, że miałby wystawić w ostatniej kolejce juniorów. Rzecz jasna będzie mógł powiedzieć, że ostatnia kolejka to dobry moment, by sprawdzić młodzież, ale jeszcze bardziej rzecz jasna zostanie uznany wówczas za pajaca. W teorii on naprawdę mógłby mieć taki plan – sprawdzić rezerwy – ale atmosfera wokół spotkania sprawia, że jeśli to zrobi, będzie kimś kto ręcznie majstruje przy tabeli ekstraklasy i sprzeniewierza się roli szkoleniowca. Jeśli chce więc zachować godność, musi wystawić optymalny skład, nawet jeśli początkowe plany miał inne. W przeciwnym razie nie pomoże nawet utylizacja wszystkich ubrań, by pozbyć się smrodu.


Ojojojoj... a jakiś dziennikarz może mówić trenerowi co ma robić, i to jest jego zdaniem OK :)


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Zagłębie w mediach...
PostNapisane: 2017 cze Pt 09, 09:10 
Offline

Dołączył(a): 2009 sie Pn 24, 20:11
Posty: 1309
Lokalizacja: miedziowo :)))
Obrazek

Hm, czemu są kluby, które dostają więcej od tych, które są wyżej w tabeli od nich?

_________________
radix99
mecze Zagłębia


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Zagłębie w mediach...
PostNapisane: 2017 cze Pt 09, 12:50 
Offline

Dołączył(a): 2004 cze Wt 08, 19:19
Posty: 1953
Zapewne rozchodzi się o ilość transmisji w tv itp

_________________
WYZNAWCY POLSKOŚCI


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Zagłębie w mediach...
PostNapisane: 2017 cze Pt 09, 19:58 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 2005 cze Pn 27, 13:55
Posty: 4338
Lokalizacja: Lubin
http://www.90minut.pl/news/278/news2782 ... 16-17.html

_________________
"Jedno serce,jeden klub...ZAGŁĘBIE LUBIN..."


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Zagłębie w mediach...
PostNapisane: 2017 lip Śr 12, 12:59 
Online
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 2004 cze Cz 03, 13:04
Posty: 5064
Lokalizacja: LUBIN
Cytuj:
KGHM Zagłębie Lubin przed startem nowego sezonu ekstraklasy wzmocniło się pięcioma piłkarzami. Potencjalną gwiazdą może być Adam Matuszczyk. "W perspektywie dwóch sezonów chcemy znowu zagrać w europejskich pucharach" – powiedział prezes klubu Robert Sadowski.
Po rozczarowaniu w poprzednim sezonie, a za takie uznano brak miejsca w pierwszej ósemce, przed nowymi rozgrywkami w klubie z Lubina postanowiono poważniej przewietrzyć szatnie. Zagłębie tak aktywne na rynku transferowym nie było już dawno – z zespołem z Dolnego Śląska pożegnało się pięciu piłkarzy i tylu samo pozyskano w ich miejsce.

Potencjalną gwiazdą, nie tylko drużyny trenera Piotra Stokowca, ale nawet całej ekstraklasy, może być Matuszczyk. Środkowy pomocnik na swoim koncie ma ponad sto występów w FC Koeln, 21 meczów w pierwszej reprezentacji, a debiut w polskiej ekstraklasie dopiero przed sobą, bo w piłkę uczył się grać w Niemczech. Ostatni sezon jednak Matuszczyk miał zupełnie nieudany i w barwach Eintrachtu Brunszwik wystąpił w zaledwie jednym spotkaniu.

Poza tym do Zagłębie dołączyli dobrze już znani z boisk ekstraklasy Bartłomiej Pawłowski (Lechia Gdańsk) i Jakub Świerczok (GKS Tychy, wcześniej m.in. Górnik Łęczna i Zawisza Bydgoszcz) oraz wyróżniający się na boiskach pierwszej ligi Alan Czerwiński (GKS Katowice) oraz Bartosz Kopacz (Górnik Zabrze).

Z zawodników, którzy pożegnali się z Lubinem, najpoważniejsze role odgrywali Łukasz Piątek (Bruk-Bet Termalica Nieciecza) i Serb Dorde Cotra (Śląsk Wrocław). Poza tym w barwach Zagłębia nie zagrają już Adrian Rakowski (Podbeskidzie Bielsko-Biała), Zbigniew Małkowski i Litwin Deimantas Petravicius.

Na papierze wygląda, że Zagłębie powinno być silniejsze. Trener Stokowiec w wywiadzie, który ukazał się na oficjalnej internetowej stronie klubu, nie ukrywał, że się cieszy z ruchów transferowych.

"Takie +odświeżenie+ podnosi poziom rywalizacji. Dla mnie to naturalna wymiana, niektórym kończą się kontrakty, niektórzy chcą skorzystać z innych propozycji niż te, które otrzymali od Zagłębia. Niektóre nasze transfery są perspektywiczne, od niektórych zawodników oczekujemy, że dadzą jakość od początku" – tłumaczył szkoleniowiec.

Prezes Zagłębia w rozmowie z PAP wypowiadał się w podobnym tonie. "Pozyskanie pięciu zawodników w tym oknie, to odpowiedź na zapotrzebowanie wzmocnienia rywalizacji na kilku pozycjach. Naszym zdaniem nowi piłkarze mają spory potencjał, który zostanie z nich wydobyty przez sztab trenerski. Sporo pracy przed nami, ale jesteśmy pozytywnie nastawieni" - przyznał szef klubu.

W Lubinie nie ukrywano, że w okresie przygotowawczym najważniejsze będzie zgrywanie zespołu i dlatego zaplanowano sześć sparingów. Wyniki nie napawają optymizmem, bo podopieczni trenera Stokowca wygrali tylko raz - z Cracovią 2:0, zanotowali trzy remisy: z Odrą Opole 1:1, Piastem Gliwice 1:1 i AEK Larnaka 0:0 oraz doznali dwóch porażek - z Pogonią Szczecin 1:2 i Hapoelem Beer Szewa 1:2.

W Lubinie marzą o powtórzeniu sukcesu sprzed roku, kiedy Zagłębie zajęło trzecie miejsce i później grało w europejskich pucharach. Sukces nie musi jednak koniecznie przyjść już w nadchodzących rozgrywkach.

"Chcemy w perspektywie dwóch sezonów wrócić do europejskich pucharów poprzez wysokie miejsce w lidze lub zdobycie Pucharu Polski" - podsumował Sadowski.

:arrow: KGHM Zagłębie Lubin: przewietrzona szatnia

_________________
www.forum-soccer.home.pl

www.mkszaglebie.pl
www.zaglebie.org
Obrazek

Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Zagłębie w mediach...
PostNapisane: 2017 lip Śr 12, 15:08 
Offline
Administrator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 2004 kwi Wt 13, 20:16
Posty: 4790
Lokalizacja: Lubin
nie widzę powodu przez który dobrze poukładana drużyna (której nie będzie prześladował pech) nie mogłaby już w tym sezonie walczyć mimum o europejskie puchary.
ze sprzyjającym szczęściem można celowac i w mistrzostwo. sam trener po chwili zastanowienia odpowiedzial: "w zasadzie po co marnować czas". I taka jest prawda. do tego muszą dojrzeć również sami zawodnicy którzy od siebie samych jaki i wzajemnie powinni wymagać co raz więcej i więcej. kluczem do sukcesu będzie zaangażowanie na 110%

_________________
Milczenie jest złotem...
Obrazek
Zagłębie Lubin. To jest naprawdę ważne.
link ->zwrot kasy z giving assistant ->opis


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Zagłębie w mediach...
PostNapisane: 2017 sie Śr 09, 08:43 
Online
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 2004 cze Cz 03, 13:04
Posty: 5064
Lokalizacja: LUBIN
Cytuj:
KGHM Zagłębie Lubin sezon zaczyna z takim samym przytupem jak przed rokiem.
Liderują w lidze, a teraz chcą też zaistnieć w Pucharze Polski. I nauczyć się na błędach z poprzedniego sezonu. Wtedy Zagłębie po czterech kolejkach również miało dziesięć punktów, a w tabeli miejsce tuż za Jagiellonią tylko z gorszym bilansem bramek. Później jednak Miedziowi dla odmiany nie potrafili wygrać czterech kolejnych spotkań i odpadli z Pucharu Polski z Bytovią Bytów. Teraz ma być inaczej. I to już od dzisiejszego pucharowego meczu z Jagą.
Jach na wylocie
– Coś takiego nie może nas spotkać dwa razy, teraz jesteśmy mądrzejsi – zapewnia Jarosław Jach. Tyle że przed rokiem właśnie po tym świetnym początku z drużyną rozstał się kluczowy stoper Maciej Dąbrowski. A teraz możliwa jest sprzedaż kluczowego stopera Jacha. – Za maksymalnie pół roku rzeczywiście chciałbym przenieść się za granicę, czyli nie upieram się, że to musi być już teraz, w sierpniu. Na razie jest tylko dużo szumu, ale nie mam żadnej konkretnej oferty – zapewnia Jach.
Zimą odrzucił bardzo dobrą pod względem finansowym ofertę z Rosji, bo uznał, że warto spokojnie przygotować się do młodzieżowych mistrzostw Europy i dopiero później ruszyć zdecydowanie na zachód. Plany pokrzyżowała mu także kontuzja, ale teraz nie ma już po niej śladu. Na wyobraźnię musi mu też działać fakt, że Jan Bednarek został sprzedany do Anglii za 6 mln euro, a to przecież jego kolega ze środka obrony polskiej młodzieżówki. – Nie mówię, że koniecznie chcę trafić na Wyspy. Biorę natomiast pod uwagę drużynę tylko z pięciu najmocniejszych ligi Europy – odważnie zapowiada.
Dołożyli atutów
– Nic w naszej pracy nie jest dziełem przypadku, w każdym razie ograniczamy go do minimum, bo wszystko powinno być zaplanowane. Po dobrym starcie wcale nie jesteśmy w euforii, bo droga na manowce - zapewnia trener Piotr Stokowiec. A jednak gołym okiem widać, że drużyna, która od końca czerwca nie musiała grać w europejskich pucharach (jak przed rokiem) teraz może mieć więcej sił i świeżości. Stąd rozbudzone nadzieje, że po jednym słabszym sezonie znowu będzie skuteczna walka o ligowe podium. W Lubinie jest się czym ekscytować także dlatego, że Zagłębie w ostatnich tygodniach potrafiło się kadrowo wzmocnić a nie osłabić, co w Polsce przecież nie jest regułą. Na ławce i trybunach nie brakuje zawodników „z nazwiskami”, a tymczasem „nowi” dają drużynie cenną jakość – Bartosz Kopacz dołożył atutów defensywie, Alan Czerwiński zdążył zaliczyć dwie efektowne asysty, a wchodzący z ławki Jakub Świerczok ma już trzy gole.
Równie istotna jest również zmiana systemu gry. Zagłębie grające trójką środkowych obrońców i dwoma wahadłowymi bocznymi to dla rywala wciąż zagadka. – Chcemy być nieprzewidywalni, bo rok temu każdy już nas rozpracował. A teraz dla przeciwników jest to trochę problem – przyznaje Stokowiec. – Nie ćwiczyliśmy tej nowej taktyki. W przerwie meczu ze Śląskiem trener zarządził zmianę ustawienia i od razu zaczęło działać. Mam wrażenie, że działa nawet coraz lepiej – mówi Jach, choć przecież musi sobie zdawać sprawę, że jego transfer ryzykownie uderzy w ten cały misterny plan.
LICZBY:
300 tys. euro zapłaciła przed rokiem Legia za Macieja Dąbrowskiego. Tyle wynosiła zapisana w kontrakcie kwota wykupu.

3 mln euro powinien zapłacić chętny na transfer Jarosława Jacha.




:arrow: Nowa wersja lidera ligi. Zagłębie wyciągnęło wnioski z błędów

_________________
www.forum-soccer.home.pl

www.mkszaglebie.pl
www.zaglebie.org
Obrazek

Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 3056 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 200, 201, 202, 203, 204

Strefa czasowa: UTC + 1


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL

W ramach naszej strony wykorzystujemy “ciasteczka” (cookies) w celu zbierania anonimowych statystyk odwiedzających (przy pomocy AdSense) oraz obsługi sesji dla zalogowanych użytkowników i świadczenia usług na najwyższym poziomie. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Twoim urządzeniu. Możesz dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dla plików cookies w swojej przeglądarce.